Cat Paw Print

poniedziałek, 3 lutego 2014

Od Armina - C.D. Lary


- Gdzie jesteśmy i jak to wszystko się stało? Jak się tu znaleźliśmy? Nie musisz mi tłumaczyć co to ludzie i w ogóle, bo zostałam przez jednego postrzelona, a do tego nie mogę nawet normalnie wstać - usłyszałem czyiś głos. Jęknąłem cicho. Po karku spływało mi coś ciepłego. Otworzyłem oczy.
Przez długą chwilę nie mogłem zorientować się gdzie jestem. Po chwili zdałem sobie sprawę z tego, że przede mną siedziała Lara, a znajdowaliśmy się w średniej wielkości pudle, które podskakiwało na wybojach.
- C... co... ? - zapytałem. Wilczyca spojrzała na mnie troskliwie.
- Zapytałam gdzie jesteśmy, jak to wszystko się stało i jak się tu znaleźliśmy - powtórzyła powoli. Zamrugałem.
- Ty wiesz, że... nie wiem? Ostatnie co pamiętam to ciężkie uderzenie w głowę i pulsujący ból w karku - przetarłem oczy.
- Hm... z tego co myślę... - zaczęła Lara.
- ... zaatakowali nas ludzie i najprawdopodobniej nas zabiją, zapewne dla futra i mięsa. Mogą nas też torturować lub hodować. Przydałoby się uciec i to dość szybko - przerwałem. Wilczyca spojrzała na mnie szeroko otwartymi oczami.
- H... hodować?
- Zamknąć wilczyce z watahy w klatce z jakimś wyjątkowo napalonym samcem albo... no wiesz - zrobiłem się cały czerwony, a moja rozmówczyni zachichotała.
- Twoja reakcja - bezcenna!
- Cicho - syknąłem bezradnie. Rozchichotała się jeszcze bardziej.
Nagle coś mocno nami zatrzęsło i pojazd zatrzymał się. Usłyszałem głosy. Spojrzałem z dziwną miną na Larę. Nie wiedzieliśmy, co mamy robić. Wilczyca przysunęła się do mnie. Ścisnąłem jej łapę, starając się dodać jej otuchy. Nieudolnie.

<Lara?>
<na mury, jakie to opko jest słabe xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz