Cat Paw Print

niedziela, 2 lutego 2014

Od Dhiren'a

Dziś rano obudziłem się i zaspany przekręciłem się na drygi bok. Uśmiechnąłem się, kiedy mój nos natrafił na miękkie futerko Stream.
- Dzień dobry skarbie.- powiedziałem przytulając ją do siebie.
Wadera odwróciła się w moją stronę i cmoknęła prosto w usta.
- Cześć Ren.- powiedziała uśmiechając się.
- Co za piękny ranek.- westchnąłem.- Nieprawdaż?
- Fakt...- wadera uśmiechnęła się.- Szkoda go marnować... Wstajemy.
Zaśmiałem się, wstałem i razem ze Stream przeciągnąłem się. Potem ruszyliśmy do spiżarni by coś upichcić. Kiedy wybraliśmy kawał wołowiny i postanowiliśmy go przygotować, Stream jęknęła i zgięła się w pół.
- Co się dzieje?- zapytałem zaniepokojony.
- Przepraszam...- wyjąkała wadera i niczym strzała pomknęła do łazienki.
Kiedy spędziła tam dobre dziesięć minut zacząłem z niepokojem pukać do drzwi ubikacji.
- Stream?- pytałem z niepokojem.- Nic ci nie jest> Jestem medykiem, zbadam cię...
Nagle wilczyca wyszła z pomieszczenia. Szła chwiejnie i trzymała się za brzuch. Podbiegłem do niej i potrzymałem ją, nie pozwalając by upadła.
- Co się dzieje Stream?- spojrzałem na nią czule ale niespokojnie.
 
<Stream?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz