Eh...... Ale mi się dziś dobrze spało!!!!
Obudziłem się dziś niebywale późno - o 12. Widać ze mnie duży śpioch...
Mniejsza z tym. Potem poszedłem sie poprzeciągać, a następnie ruszyłem
na mały spacerek. Z nadal zamkniętymi oczami (nie chciałem przerywać
nadal trwającego snu) szedłem przed siebie. Nagle poczułem, ze uderzam o
coś głową, a następnie upadam. Z zaspanymi oczami popatzryłem na
przedmiot, o który rąbnąłęm, ale potem z niedowierzaniem zobaczyłęm, że
to tak samo jak ja zaspana wadera.
- O!- zaśmiałem się.- Wiedzę, że nie tylko ja nie jestem tu rannym ptaszkiem!
Wadera przyjrzała się mi.
- Tak mi się dzisiaj fajnie spało...- powiedzieliśmy chórem, a potem wybuchnęliśmy głośnym śmiechem.
- Jestem Thunder- przedstawiła się wadera.
- A ja Creatur.- powiedziałem.- Może się gdzieś razem przejdziemy?
<Thunder?>
- O!- zaśmiałem się.- Wiedzę, że nie tylko ja nie jestem tu rannym ptaszkiem!
Wadera przyjrzała się mi.
- Tak mi się dzisiaj fajnie spało...- powiedzieliśmy chórem, a potem wybuchnęliśmy głośnym śmiechem.
- Jestem Thunder- przedstawiła się wadera.
- A ja Creatur.- powiedziałem.- Może się gdzieś razem przejdziemy?
<Thunder?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz