Glia wybiegła z jaskini, ja natomiast
zostałem z Assi. Porozmawiałem z nim przez chwilę, takie tam
formalności. Przyjął mnie do Avalon Wschodniej, jednak musiałae tereny
obejść sam gdyż samiec miał jeszcze kilka spraw do załatwienia.
Wyszedłem z jaskini i brnąc w śniegu zwiedzałem okolice, przy okazji
znalazłem jaskinię, w której mogłem zamieszkać. Po wybraniu jaskini
poszedłem dalej, by zobaczyć jeszcze kilka miejsc.
Po skończonym spacerze pomyślałem o tym co zobaczyłem, były to Las Nevell, Wodospady Fear'a, Lazurową Rzekę, Jezioro Nieboskłonu i Polanę Nowiu. Jedyne co pozostawało mi zobaczyć, z tych ważnych miejsc to Drzewo Narad. Poszedłem tam, nic specjalnego. Poznałem wszystko co ważniejsze, więc czemu już nie mam wrócić do swojego nowego "domu". W końcu zima, śniegu trochę jest. Ruszyłem w drogę, idąc przechodziłem przez las, pech chciał, że natknąłem się na Glię.
- O przyszedłeś popatrzeć na trening, a może samemu chciałeś potrenować - powiedziała wyraźnie zirytowana wadera.
<Glia, co dalej?>
Po skończonym spacerze pomyślałem o tym co zobaczyłem, były to Las Nevell, Wodospady Fear'a, Lazurową Rzekę, Jezioro Nieboskłonu i Polanę Nowiu. Jedyne co pozostawało mi zobaczyć, z tych ważnych miejsc to Drzewo Narad. Poszedłem tam, nic specjalnego. Poznałem wszystko co ważniejsze, więc czemu już nie mam wrócić do swojego nowego "domu". W końcu zima, śniegu trochę jest. Ruszyłem w drogę, idąc przechodziłem przez las, pech chciał, że natknąłem się na Glię.
- O przyszedłeś popatrzeć na trening, a może samemu chciałeś potrenować - powiedziała wyraźnie zirytowana wadera.
<Glia, co dalej?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz