Cat Paw Print

poniedziałek, 3 lutego 2014

Od Lary - C.D. Armina

Armin ścisnął moją łapę. Na prawdę się bałam. Nagle drzwi się otworzyły, a ja zobaczyłam dwóch umięśnionych ludzi. Warknęłam i lekko się odsunęłam. Kiedy jeden z nich sięgnął w moją stronę wgryzłam się w jego rękę, lecz on jej nie zabrał tylko złapał mnie za kark. Jego krew spływała mi po szyi. Widziałam jak zabierają Armina i ciągnął w przeciwną stronę. Po chwili znalazłam się w czymś w rodzaju labolatorium. Zostałam położona na blacie. Na szczęście plecy mnie już nie bolały i mogłam się poruszać. W pomieszczeniu czekał jakiś facet. Miał na sobie biały kitel  gumowe rękawiczki. Zbladłam, gdy zbliżył się do mnie w strzykawką. Szybkim ruchem lewej łapy wytrąciłam mu ją. Jednak on się tym nie przejął i sięgnął o coś innego ze stołu, który stał obok. Kiedy odwrócił się i szedł w moim kierunku zużyłam resztkę energii i zrzuciłam na niego szafkę pełną szkła i dziwnych płynów. Mężczyzna upadł na podłogę. Gdy chciałam uciekać do pomieszczenia wtargnął inny człowiek. Kiedy zobaczył co się stało podniósł mnie. Zarobiłam od niego ćwiekami na rękawicy po twarzy. Jednak po chwili poszedł do innego pomieszczenia. Było tam kilka klatek, ok. 15 w tym 3 puste. Zostałam wrzucona do jednej z nich. Boleśnie uderzyłam głową o kraty. Zwinęłam się w kącie i siedziałam przerażona. Po długim czasie do tej samej klatki wrzucono Armina, który podszedł do mnie. Lekko przysunęłam się do niego i z zaszklonymi oczami powiedziałam:
- Słyszałeś co zamierzają z nami zrobić? - spytałam załamującym się głosem po czym dodałam. - Armin.. ja się boję. Przez całe życie nie zaznałam strachu. Teraz boję się, jak nigdy w życiu. Armin...

(Armin?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz