Zmartwiła mnie reakcja wadery. Teraz się
bałem. Bałem się, że ją stracę. Bezpowrotnie. Spełniły się moje obawy.
Uraziłem ją. Już nie próbowałem za nią biec. Wiedziałem, że nie
powinienem się teraz narzucać i zostawić ją samą. Postanowiłem dać jej
czas. Ze spuszczonym łbem poszedłem do swojej jaskini i zasnąłem.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Następnego ranka wstałem wcześnie i wyszedłem na zewnątrz swojej jaskini. Przeciągnąłem się i pobiegłem na poranny trening. Kiedy skończyłem poszedłem wziąć małą kąpiel. Kiedy pływałem w jeziorze ujrzałem Arię. Przyglądała mi się jak pływam. Od razu wyszedłem z wody, w odpowiedniej odległości by jej nie ochlapać wytrzepałem się i powoli podszedłem do wadery. - Aria...- wymamrotałem.- Chciałbym cię przeprosić. Nie powinienem był się tak narzucać.... powinienem był dać ci czas...
<Aria?>
|
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz