Cat Paw Print

piątek, 7 lutego 2014

Od Nightamare'a - C.D. Annayii


- Nie ma o czym mówić - odparłem ostentacyjnie. Annayia uchyliła lekko głowę w moją stronę. - Skąd się tutaj wzięłaś? - zdobyłem się na pytanie.
- Długa historia - odpowiedziała krótko, lecz zarazem dość tajemniczo. Nie miałem zamiaru zgłębiać tego tematu.
- Zakładam, że jesteś tu nowa, nieprawdaż? - spytałem, tak na prawdę nie wiedząc już o co pytać. Pytałem, żeby zabić to wyzywające milczenie, po za tym nie miałem co robić.
- Tak, między innymi właśnie dlatego szukałam watahy...
- Nie przedstawiłem się jeszcze - zauważyłem. - Nazywam się Nightmare - podałem jej łapę.
- Mogłabym mówić do ciebie jakoś krócej? Na przykład Night, Mare, czy jakoś tak, hm? - ośmieliła się trochę.
- Wolę pełnym imieniem - odrzekłem oschło. Wilczyca położyła uszy i kiwnęła lekko głową. Staliśmy obok siebie, więc wystarczył jeden ruch głowy by nie mówiąc nic wyrazić "przejdziemy się?". Tak zrobiłem. Ruszyłem, a Annayia krok w krok obok mnie. Śnieg złowrogo trzeszczał nam pod łapami. Oboje byliśmy pogrążeni w myślach, nie patrzyliśmy na siebie. Ja szedłem z dostojnie uniesionym wzrokiem, gapiąc się przed siebie. Wadera natomiast miała spuszczony wzrok i patrzyła się na zaspy śniegu, które pokonuje.
- Słuchaj, głupio wyszło - zacząłem nie pewnie. - Przepraszam za ten "napad". Nie wiedziałem kim jesteś - zwróciłem się do niej.

Annayia, dokończysz? Przepraszam, że tak późno...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz