Pochodzę z dalekiej watahy, gdy
skończyłem dwa lata odłączyłem się od niej i praktycznie nie mam pojęcia
czy wataha wciąż jest czy ktoś żyję czy już jej nie ma, ale nie jestem
zbyt tym zainteresowany. Kiedy opuściłem swój dom, byłem zagubiony,
umiałem tylko polować, nie miałem pojęcia co zrobić gdy ktoś mnie
zaatakuje, pewnego dnia spotkałem innego wilka, starego mędrca który
zaczął mnie uczyć, tak poznałem techniki walki i zaczął budzić się we
mnie "ogień" chciałem nad nim panować, tak więc przez następne dwa lata
kiedy zostałem sam, ogień, jego druga strona medalu była ze mną zawsze,
zawsze kiedy jej potrzebowałem, zamieniałem się i mogłem
wszystko.(niedosłownie) Powoli życie pustelnika zaczęło mi ciążyć tak
więc postanowiłem znaleźć watahę, nową, poszukiwania zakończyły się
tutaj.
Błądziłem po czyichś terenach, wiedziałem że nie jestem na niczyim terenie, czułem obecność innych wilków ale nigdzie jakoś nie było nikogo, widać. Nagle wyczułem silniejszy zapach więc zacząłem biec w tamtą stronę, wbiegłem na polane, był tam jakiś jeleń, spłoszył się, zza wysokiej trawy wyszła wadera, miała ciemną sierść z niebieskimi odmianami, szybkim krokiem zmierzała w moją stronę
- Dzięki! Wielkie dzięki! Od godziny czychałam na tego jelenia! - wykrzyczała, zaśmiałem się
- Bawi cię to?!
- Trochę - odrzekłem z uśmiechem - Skąd miałem wiedzieć że polujesz?
- Trzeba było uważać się upewnić a nie wbiegać na polane jak stado byków!
- Trzeba było krzyknąć że polujesz - powiedziałem z sarkazmem
- Kim ty w ogóle jesteś?
- Jestem Asar i szukam alfy tej watahy, może mogłabyś mi pomóc?
Błądziłem po czyichś terenach, wiedziałem że nie jestem na niczyim terenie, czułem obecność innych wilków ale nigdzie jakoś nie było nikogo, widać. Nagle wyczułem silniejszy zapach więc zacząłem biec w tamtą stronę, wbiegłem na polane, był tam jakiś jeleń, spłoszył się, zza wysokiej trawy wyszła wadera, miała ciemną sierść z niebieskimi odmianami, szybkim krokiem zmierzała w moją stronę
- Dzięki! Wielkie dzięki! Od godziny czychałam na tego jelenia! - wykrzyczała, zaśmiałem się
- Bawi cię to?!
- Trochę - odrzekłem z uśmiechem - Skąd miałem wiedzieć że polujesz?
- Trzeba było uważać się upewnić a nie wbiegać na polane jak stado byków!
- Trzeba było krzyknąć że polujesz - powiedziałem z sarkazmem
- Kim ty w ogóle jesteś?
- Jestem Asar i szukam alfy tej watahy, może mogłabyś mi pomóc?
<<Livi?Dokończysz?>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz