Cat Paw Print

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Od Dhiren'a - C.D. Kast'a

Zatrzymałem się na progu.
- Jasne.- odpowiedziałem łagodnie uśmiechając się do niego.
Czułem silną potrzebę, by pomóc temu wilkowi. Był biedny. Postanowiłem, że będę do niego przychodził do póty, do póki nie pozbiera się do kupy. Ktoś musi, przecież jak tak dalej pójdzie to biedak wymrze z samotności. Pomogę mu, a może nawet zachęcę do poznania jakiejś wadery i założenia rodziny? Nie wiem. Nie przespałem całej nocy, gdyż myślałem co zrobić by Kast poczuł się lepiej. Postanowiłem, że zabiorę go na polowanie, a potem po prostu go wysłucham i będę doradzał. To najlepszy sposób. Tak. Czas leczy rany. Następnego dnia o bladym świcie wyruszyłem do jaskini Kast'a. Nie spał, siedział zgarbiony z oczami pełnymi smutku. Zasmuciło mnie to. Szybko pobiegłem po miętę i jeszcze inne zioła, zalałem wrzącą wodą i podałem mu do picia.
- Masz.- położyłem kubek przed jego pyskiem, a ten ostrożnie wziął mały łyk.- To ci pomoże.
Kiedy basior skończył sączyć płyn oznajmiłem:
- Chodź, idziemy na polowanie.
Upolowaliśmy dużą łanię i rogacza. Wkrótce najedliśmy się oboje i postanowiliśmy, że resztki zabierzemy i wypełnimy nimi nasze spiżarnie. Kiedy leżeliśmy pod drzewami i wypoczywaliśmy po biegu za zdobyczą odezwałem się.
-No to opowiadaj chłopie. Co się dzieje?
 
<Kast?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz