Cat Paw Print

niedziela, 29 grudnia 2013

Od Lary - C.D. Armina

Basior przejawiał niechęć do mnie, a szkoda. Wydawał się ciepły w środku. Wskazałam mu miejsce do siedzenia, a sama poszłam po jedzenie. Po chwili wróciłam z 6 doprawionymi, pieczonymi królikami. Po 3 dla każdego. Ułożyłam je na 2 talerzach. Jeden położyłam przed samcem. Jadłam myśląc nad wszystkim. Nie rozumiałam dlaczego Assair tak bardzo chce wojny. Ja nic takiego w życiu mu nie zrobiłam.
~Teraz będę musiała szpiegować z powodów innych jak nieodpowiednia dziewczyna.~pomyślałam i uśmiechnęłam się smutno.
Przelotnie spojrzałam na samca siedzącego na przeciwko mnie. Dalej był zajęty jedzeniem. Wtedy przypomniałam sobie wszystkich innych basiorów, których spotkałam w życiu. Płeć męska jest dziwna. Większość, a może nawet wszyscy przejmowali się mięśniami, walkami, a mądrość czy inteligencja była dla nich głupotą. W przypadku Armina chyba było odwrotnie. Od myślenia o tym wszystkim moje oczy lekko się zaszkliły. Wtem samiec szturchnął mnie lekko w ramię.
- Ja już zjadłem i ty też to może czas posprzątać?- spytał, a ja spojrzałam nań smutnymi oczami.
- Chyba masz rację.- powiedziałam i zaczęłam zbierać talerze.
Po skończonej pracy znowu przysiadłam na krześle. Nagle naszła mnie myśl.
- Armin mówiłeś wcześniej, że słabo u ciebie z tężyzną fizyczną, prawda.- basior skinął głową.- No to jeśli i tak mamy spędzać ze sobą sporo czasu to może chcesz trenować ze mną?

(Armin?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz