Cat Paw Print

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Od Dhiren'a


Po spotkaniu z Stream poszedłem do jaskini. Ja chyba... Nie to nie możliwe! Położyłem się na moim łóżku zastanawiając się nad tym co się stało, co się dzieje i co się będzie dziać. Przy Stream czułem się taki... taki spokojny, relaksowałem się. Westchnąłem. Przez kilka następnych godzin nie mogłem zasnąć. Ba! Nawet nie byłem zmęczony. Nagle usłyszałem śmiech.
- Mój braciszek się zakochał!
Na progu jaskini stał Kishan.
- Nie mam humoru do przekomarzania się...- warknąłem.
- Hehehehe...- Kishan uśmiechnął się tajemniczo.
- No, ale z Arią to ci się dzisiaj dobrze rozmawiało.- powiedziałem jadowicie.
- Przestań jasne?!- też warknął.
- I kto się teraz śmieje...- mruknąłem.
Kishan usiadł obok mnie.
- Wiesz, myślę, że rodzice byliby z nas dumni.- powiedziałem.
- Wiem...- westchnąłem i też usiadłem.- Pomimo wszystkich tych różnych cech charakteru jesteśmy bardzo podobni.
Basior dął mi przyjacielskiego kuksańca w bok. Po chwili śmialiśmy się, ganialiśmy i przekomarzaliśmy w jaskini. Było fajnie. Nagle do jaskini weszła Kelsey.
- Cześć!- odpowiedzieliśmy obydwoje radośnie.
Bardzo cieszył nas widok wadery.
- Co słychać chłopaki? Widzę, że ktoś już wzbudził wasze zainteresowanie...- powiedziała patrząc na nas podejrzliwie.
-No...- oby dwoje zmieszaliśmy się.- A ty masz kogoś na oku?
- Nie...- westchnęła.- Raczej nie. Cóż wpadłam tylko zobaczyć co u was. Muszę lecieć, potrenuję trochę strzały z łuku.
Kilka minut po wyjściu Kelsey do mojej jaskini weszła Stream. Stanąłem na równe nogi i odszedłem od Kishan'a uśmiechając się do samicy.
- Poznaj mojego brata Kishan'a- odezwałem się, a basior uśmiechnął się łobuziarsko.- Co cię sprowadza do mnie o tak późnej porze?
Popatrzyłem na zegarek. Było około 01:00 w nocy.
 
<Stream?>



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz