Cat Paw Print

piątek, 27 grudnia 2013

Od Luck'a - C.D. Margaux


Przechadzałem się po terenach nowej watahy kiedy usłyszałem dźwięki kroków. Skryłem się w w pobliskich krzakach i obserwowałem. Kiedy ujrzałem stworzenie moje serce zabiło mocniej. Nic się teraz dla mnie nie liczyło. Widziałem ją i tylko ją. Była koloru niebieskawego z żółtymi pasmami i olbrzymimi skrzydłami. Była jak słońce- piękna. No ale cóż... Mogła stanowić zagrożenie dla watahy. Postanowiłem zaatakować (z bólem serca) kiedy ułożyła się do snu. Wskoczyłem na nią, a ta zrzuciła mnie gwałtownie. Nie chciałem robić jej krzywdy. Wadera uniosła się w powietrze, a wtedy ujrzałem ją w całej okazałości. Mowę mi odebrało i dopiero po krótkiej chwili zorientowałem się, że coś do mnie mówi.
- Spokojnie.- odpowiedziałem, choć moje serce biło jak szalone.- Chcę tylko pogadać.
- To mogłeś spokojnie, jak cywilizowany wilk podejść do mnie i pogadać, a nie od razu skakać i atakować!- oburzyła się lądując.
- Przepraszam...- wymamrotałem.- Należysz może do jakiejś watahy?
Popatrzyła na mnie z ukosa.
- Właśnie odeszłam.- odpowiedziała markotnie.
- To może dołączysz do mojej?- zapytałem z małą nadzieją.- A tak przy okazji jestem Luck.
 
<Margaux??>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz