Słowa wilka bardzo mnie zadziwiły. Ich kraina wydawała się być
średniowieczna, pozostały tam dawne zwyczaje, stanowiska, poglądy. To
wszystko zdawało się być magiczne, fascynujące. Nieraz zdarzało mi się
rozmawiać z bardzo starymi duchami, które opowiadały mi o dawnych
czasach, co niezwykle mnie fascynowało. Do tej pory nie zdawałam sobie
sprawy z tego, że takie krainy jeszcze istnieją.
-A jakie tu są jeszcze zwyczaje?-zapytał się samiec.
-Więc jak już wcześniej mówiłam, tutaj, jak jesteś w czymś dobry, to po
prostu tym jesteś. U nas się do tego nie szkolisz, po prostu wybierasz
zawód, który pasuje do twojego charakteru, budowy, mocy i umiejętności.
Jak jesteś w tym dobry, to zostajesz, jak nie to musisz wybrać sobie coś
innego-wilk patrzył się na mnie z szeroko rozwartymi oczyma. Chyba nie
rozumiał do końca tego systemu-Na przykład taka ja. Jestem szamanką
ponieważ od zawsze fascynowały mnie czary, potrafię rozmawiać z duchami,
więc naturalne będzie, że wybiorę stanowisko szamana, a nie np.
zabójcy, który musi być silny i bezwzględny. Rozumiesz?
Avero przytaknął, chociaż nie wyglądał, jakby ten system mu odpowiadał.
-Może opowiesz mi więcej, o swojej krainie? Bardzo chciałabym ją kiedyś odwiedzić, to musi być fascynujące-uśmiechnęłam się.
Avero zaczął mi mówić o ich zwyczajach, wierzeniach, życiu codziennym.
Słuchałam go z uwagą i chłonęłam każde jego słowo. Nawet nie
zauważyliśmy kiedy zrobiło się ciemno. Nagle kwiaty wokół nas zaczęły
świecić tajemniczym blaskiem. Polana Nowiu była naprawdę niesamowitym
miejscem. Schyliłam się, aby powąchać kwiat, gdy nagle wytrysnął z niego
srebrzysty pyłek, zasypując mi oczy. Wydałam z siebie dziwny dźwięk i
odskoczyłam do tyłu.
Za sobą usłyszałam śmiech Avero, który jak widać, nie mógł się
powstrzymać od złośliwości. Zgarnęłam trochę pyłu z pyska i rzuciłam nim
w samca. Zgromił mnie wzrokiem, ale ze srebrzystym pyłkiem na ciele,
wyglądał tak komicznie, jak jakaś mała wróżka, że nie mogłam powstrzymać
się od śmiechu.
<Avero?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz