'To chyba tu' pomyślałam szybko zeskakując z ostatniego zbocza góry .
Rozejrzałam się wokół i odetchnęłam głęboko czystym powietrzem,po czym dziarskim krokiem ruszyłam dalej .
Choć zapowiadało się że niedługo lunie wielka letnia ulewa zwiastująca niezłą burze ,ja nadal szłam powolnie napawając swoje płuca powietrzem wolnym od toksyn.
Widziałam zazielenioną trawę , a nawet nieco kwiatów ,niby to takie zwykłe a cieszyłam się z tego pięknego widoku niczym szczeniak .Zatrzymałam się nawet na moment aby powąchać tajemniczą roślinę o fioletowych płatkach .Czując chłodną kroplę wody na moim nosie ,stwierdziłam że przez moje zwlekanie zmoknę (och nie ! ) więc poszukałam sobie dogodnego miejsca pod rozłożystym dębem .
Podczas mojego odpoczynku i przy okazji chłodnego prysznicu widziałam przemykające niczym cienie wilki ,uciekające przed deszczykiem niczym szczury do jaskiń .
Ich wzrok kierowany w moją stronę wykazywał że chciałyby mi przekazać jakąż to jestem wariatką że nie szukam sobie schronienia ,a ja się tylko uśmiechałam . bo nie mogłam pojąć jak wilk z krwi i kości może bać się deszczu.
---
Po ulewie znalazłam jakiś lasek i upolowałam małego zająca ,jako że nie potrzebuje dużej ilości pożywienia . Potem leżałam na łacę i wygrzewałam się w gorącym słońcu ,gdy nagle spadł na mnie czyjś cień .
-Zasłaniasz mi słońce ! Odsuń się ! - powiedziałam oburzona , nie widząc jak dokładnie wygląda wilk .
<Kim jesteś ?I jak śmiesz zasłaniać mi słońce ?>
Rozejrzałam się wokół i odetchnęłam głęboko czystym powietrzem,po czym dziarskim krokiem ruszyłam dalej .
Choć zapowiadało się że niedługo lunie wielka letnia ulewa zwiastująca niezłą burze ,ja nadal szłam powolnie napawając swoje płuca powietrzem wolnym od toksyn.
Widziałam zazielenioną trawę , a nawet nieco kwiatów ,niby to takie zwykłe a cieszyłam się z tego pięknego widoku niczym szczeniak .Zatrzymałam się nawet na moment aby powąchać tajemniczą roślinę o fioletowych płatkach .Czując chłodną kroplę wody na moim nosie ,stwierdziłam że przez moje zwlekanie zmoknę (och nie ! ) więc poszukałam sobie dogodnego miejsca pod rozłożystym dębem .
Podczas mojego odpoczynku i przy okazji chłodnego prysznicu widziałam przemykające niczym cienie wilki ,uciekające przed deszczykiem niczym szczury do jaskiń .
Ich wzrok kierowany w moją stronę wykazywał że chciałyby mi przekazać jakąż to jestem wariatką że nie szukam sobie schronienia ,a ja się tylko uśmiechałam . bo nie mogłam pojąć jak wilk z krwi i kości może bać się deszczu.
---
Po ulewie znalazłam jakiś lasek i upolowałam małego zająca ,jako że nie potrzebuje dużej ilości pożywienia . Potem leżałam na łacę i wygrzewałam się w gorącym słońcu ,gdy nagle spadł na mnie czyjś cień .
-Zasłaniasz mi słońce ! Odsuń się ! - powiedziałam oburzona , nie widząc jak dokładnie wygląda wilk .
<Kim jesteś ?I jak śmiesz zasłaniać mi słońce ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz