Cat Paw Print

czwartek, 9 stycznia 2014

Od Glii - C.D. Armina


Byłam na polowaniu. Nieudanym... Jestem zmęczona bieganiem w tę i we w tę za głupim łosiem, czy jeleniem, czy innym nie wiadomo czym. Gdy doszłam do granic, zrozumiałam, że dalej iść nie mogę, więc po prostu usiadłam i odpoczęłam. Jednak wtedy ujrzałam wilka, który szybko biegnąc, przekraczał granicę. Biegł tak szybko, że nawet nie dostrzegłam, jak wyglądał... Jednak mimo tego, znałam skądś tą sylwetkę i ten... Zapach. Mogłabym go dogonić, ale jak już wspomniałam, byłam zmęczona, więc po prostu podążyłam za jego zapachem, który doprowadził mnie do jeziora. Widziałam go tam. Szybko zmieniłam się w iskierkę światła i wzleciałam nieco nad niego. Gdy uznałam, że jestem wystarczająco wysoko, ale i odpowiednio nisko, zmieniłam się z powrotem, po czym z impetem uderzyłam w jego grzbiet. Zaskomlał, a chwilę potem warknął na mnie. Skoczyłam na niego znów, nim zdążył wstać, ale on w ostatniej chwili przewrócił się na grzbiet i odepchnął mnie tylnymi łapami za siebie. Wpadłam do jeziora. Czym prędzej, wynurzyłam się i wyszłam na brzeg. Pozbierałam się szybko. Tylko wciąż brakowało mi sił... Już miałam go znów uderzyć, tyle że on po prostu zatrzymał moją łapę, nim poharatała mu twarz.
- Odbiło ci?!- warknął. Zaraz, zaraz... Ten głos... Kurde, to Armin!
- Armin?!- zmrużyłam oczy, przyglądając mu się bacznie. Nigdy nie miałam pamięci do twarzy... Szczególnie, kiedy wilka widziałam raz w życiu.

<Armin? Mogę zatruwać Ci du.pe?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz