Ledwo się na łapach utrzymałem i odruchowo odwróciłem się z wściekle wyszczerzonymi kłami, ale zobaczywszy wilczycę ( a właściwie nie zobaczywszy jej ) przygniecioną dzikiem, ledwo powstrzymałem się od śmiechu. "Uparta. Wie, że nie da sobie rady, ale będzie niosła, aż do końca. " pomyślałem śmiejąc się w duchu. Podniosłem jedną łapą dzika i położyłem sobie na grzbiecie, a następnie podniosłem Alaricę.Twarz miała całą w ziemi i zamknięte oczy. Strzepnąłem jej z pyska, trochę gleby. Pokręciłem głową z lekkim wyrazem kpiny na ustach i skinąwszy na wilczycę, odwróciłem się i ruszyłem wolnym truchtem. Wilczyca szybko mnie nadgoniła, bo z pewnością była odemnie szybsza. Spojrzałem na nią kątem oka. Miała smukłą sylwetkę, przez co można się było spodziewać przedewszystkim zwinności i płynności w ruchach. Jedynym utrudnieniem, musiał być jej jakże piękny, acz jakże nieużyteczny ogon, który będąc dłuższy niż przeciętne, oraz składając się z piór musiał przeszkadzać w wielu manewrach. Ale to wilczyca. Wilczyc przecież nie obchodzi, czy coś się przyda czy nie, jeśli dobrze wygląda.... - Gdzie zanieść Ci dzika ?
- Oddaj, sama poniosę! - zawołała jakby trochę zawstydzona, tym że nie dała sobie rady z ciężarem.
- Słuchaj. Jesteś baba, więc się nie wstydź tego, że upadłaś. Dziewuchy to płeć słaba, choć rzekomo piękna - specjalnie powiedziałem ,,rzekomo" -i nie dają sobie z tymi rzeczami rady. Ale za to są przeraźliwie uzdolnione. Właśnie dlatego też, żeby samce nie były poszkodowane, to my jesteśmy przerośnięci i silni, bo zazwyczaj piękni, wszechstronnie uzdolnieni nie jesteśmy. Więc, daj mi nieść tego dzika, dobrowolnie, bo i tak Ci go nie dam do niesienia! - zawołałem zawzięcie. Ta kraina była jakaś inna i to poważnie. Tam gdzie się urodziłem, normalne było, że samiec niesie wszelką zdobycz i odciąża nawet wilczyce, których nie cierpiał. Czasem i wilczycę się niosło, gdy ta się gorzej czuła. Tak było w zasadach. Kto tak nie robił, tracił honor i sprowadzał na siebie niesławę. A tu? A tu baby bawią się w facetów, chcą robić to, czym oni się powinni zajmować, oraz jeszcze, chcą być nawet w tym od nich lepsze! Pierwsze do wojny, do polowań, do noszenia ciężarów, do obrony rodziny, honoru... A chłopy co robią? Bawią się w ogrodników, bawią się w poetów, śpiewaków, kucharzy... Bawią się w baby. Niedoczekanie Alarici, żebym ja też się zmienił w faceta, co sobie nawet łapki boi się pobrudzić. - Gdzie odnieść Ci dzika? - spytałem jeszcze raz, ale twardo i uparcie.
< Alarica ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz