Przechadzałam
się właśnie po łące. Słońce wyszło po ulewie i przyjemnie grzało mnie w
grzbiet. Rozmarzyłam się i nawet nie zauważyłam, że idąc prawie
wpadłabym na jakąś wilczycę.
-Zasłaniasz mi słońce ! Odsuń się !-krzyknęła oburzona wadera. Spojrzałam na nią i przez chwilę wydawało mi się, że już ją kiedyś widziałam. Przypominała mi kogoś. Ale to nie mogła być ona. Nie mogła... -Odsuniesz się?-wydawało mi się, że słyszałam już kiedyś ten głos. Spojrzałam jej w oczy. -004?-wyszeptałam. Wilczyca podniosła głowę, a w jej oczach ujrzałam zdziwienie. <Katniss, dokończysz? :) > |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz