-Nie, kochanie. I nie wiedziałem, że jest
takie słowo: "natręctwo"-wciąż szczerzyłem się do niej, patrząc w
niebieskie tęczówki Kayn.
-Bo jesteś idiotą, skąd miałeś coś takiego wiedzieć?-warknęła ze złością. Podszedłem bliżej.
-Skoro dzisiaj masz taki parszywy humorek, żegnam madame-powiedziałem i cmoknąłem ją w policzek, a następnie ruszyłem w poszukiwaniu Alfy.
-Hej-zatrzymałem najbliższego basiora-Jest tu może jakaś Alfa?
Spojrzał na mnie z zaciekawieniem.
-Nie. Alfa urzęduje daleko stad. Tutaj jest namiestnik.
-Mogę poznać imię tego zacnego wilka?-zapytałem, strając się wytwornie patrzeć spod lekko przymrużonych oczu (podpatrzyłem to u jakiegoś wilczego lorda w czasie wędrówki).
-Assi-uciął ten basior, a ja ruszyłem dalej. W końcu znalazłem wspomnianego wilka.
-Przepraszam bardzo, powiedziano mi, że tutaj mam szukać namiestnika Alfy-powiedziałem, robiąc w jego stronę wytworny ukłon.
-Bo jesteś idiotą, skąd miałeś coś takiego wiedzieć?-warknęła ze złością. Podszedłem bliżej.
-Skoro dzisiaj masz taki parszywy humorek, żegnam madame-powiedziałem i cmoknąłem ją w policzek, a następnie ruszyłem w poszukiwaniu Alfy.
-Hej-zatrzymałem najbliższego basiora-Jest tu może jakaś Alfa?
Spojrzał na mnie z zaciekawieniem.
-Nie. Alfa urzęduje daleko stad. Tutaj jest namiestnik.
-Mogę poznać imię tego zacnego wilka?-zapytałem, strając się wytwornie patrzeć spod lekko przymrużonych oczu (podpatrzyłem to u jakiegoś wilczego lorda w czasie wędrówki).
-Assi-uciął ten basior, a ja ruszyłem dalej. W końcu znalazłem wspomnianego wilka.
-Przepraszam bardzo, powiedziano mi, że tutaj mam szukać namiestnika Alfy-powiedziałem, robiąc w jego stronę wytworny ukłon.
<Assi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz