Poczułam że nagle tracę świadomość co się dzieje wokół mnie ,teraz tylko ja i on .
To dziwne poprzez nasz kontakt wzrokowy gadzina nie odważyła się nawet drgnąć ,słyszałam bicie swojego serca (a raczej zamykanie zastawek ) i o dziwo również bicie jego serca ,czułam jego niespokojny oddech , w umyśle kołatały mi się jego myśli tak jakbyśmy byli w jakiś sposób związani. Na początku wydawał mi się on straszny ,ale teraz ?Teraz widziałam w nim majestatyczne i nieco wystraszone stworzenie . Zrobiłam krok w przód ,gad stał nieruchomo ,więc zrobiłam kolejny aż udało mi się dojść do niego na wyciągnięcie łapy ,a on położył mi swój łeb na ramieniu (właściwie to może 1/10 łba ),a ja najzwyczajniej świecie byłam zszokowana .
Owszem miałam kiedyś smoka ale wyglądał całkiem inaczej ,był całkowicie inny...Nic nie rozumiałam .
Nagle Al i Creatur zaczęli go atakować wrzeszcząc :
-Zostaw ją ty wstrętny potworze !
A ja czułam wszystko co on tym samym również ból .Wrzasnęłam .Alarica spojrzała na mnie jak na idiotkę .Posłałam jej spojrzenie 'Przestań' i przestali ale ON uciekł.Przez chwilę wyzbywałam się podłych myśli i wróciłam do rzeczywistości .
Teraz czas na ekscytację naszym smokiem który niespokojnie się kołatał .
- A co jeśli on zerwie linę albo wyrwie drzewo ?-Zapytała Alarica.
-Musimy coś wymyślić -odparłam
-Ty tu jesteś od wymyślania .
-W sumie mogę go zamknąć w wodnej klatce ,nie wydostanie się , nie ma szans .-wyszczerzyłam zęby i zrobiłam to co postanowiłam .
Usłyszeliśmy grzmoty .
-Oho burza nadchodzi .-stwierdziła moja przyjaciółka
-TO NIE BURZA-powiedziałam
Znikąd wyłonił się on :
Następnie usłyszeliśmy rozdzierający skrzek schwytanego przez nas smoka i ...
I co dalej Al , Creatur ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz