Cat Paw Print

wtorek, 14 stycznia 2014

Od Katniss -C.D Alarici

Gdy Alarica wdała się w "pogawędkę" z Assairem ,ja tymczasem niepostrzeżenie zniknęłam w gąszczu.Cóż po pierwsze zrobiłam to dlatego że najzwyczajniej w świecie nie interesują mnie jakieś klątwy ,moce i inne zagmatwane rzeczy no a po drugie może on jest przeznaczony Al i zostawiając ich we dwoje spędzą czas w romantyczny sposób (co jest niezwykle wątpliwe ).Tak czy inaczej gdy spacerowałam po naszych pięknych , rozległych terenach nagle jakiś wilk przygniótł mnie do ziemi (śmierdział jak jakieś ścierwo więc był pewnie z Avalon ).Oczywiście nie miałam najmniejszych szans aby wygrać z nim siłowe zwarcie ,gdyż jestem tylko drobniutką bezbronną waderką, czyż nie ?
Basior poranił mi brzuch i pysk ,czułam jak krew spływa mi z jakiejś głębszej rany po całym ciele :
-Atakując wilczycę 100 razy słabszą od siebie sądzisz że jesteś godny szacunku ze strony swojej Alfy i swojej watahy ?Jesteś żałosny .-wysapałam plując mu w pysk krwawą śliną z mojego pyska.
Szczerze mówiąc ciężar wilka powoli zaczął mi przeszkadzać ,gdyż stopniowo czułam jak zaczyna mi miażdżyć kości.Złapałam głęboki oddech ,szarpałam się ,nie mogłam użyć mocy wody ,wilk mocno przyparł moje łapy do ziemii udało mi się jednak za pomocą wiatru go z siebie zrzucić ,po czym wytworzyłam dużą wodną łapę która odrzuciła wilka ,gdzieś w gąszcz ,a ja w tym czasie odeszłam , nie mając ochoty na walkę.
---
Assair i Alarica chyba się trochę dogadali bo przecież on nadal tam stał !
-Katniss gdzie ty byłaś ?-krzyknęła Alarica przyglądając mi się uważnie-O boże ! Jesteś ranna.
Assair również skupił na mnie wzrok ,patrzyli się na mnie jakbym( co najmniej )uciekła z cyrku.
-I co z tego ,to tylko małe zadrapania. -odparłam,bez większego zainteresowania.
-Jak to co ? Ktoś cię zaatakował ? -pytała przejęta .
-Daj spokój , nie ma o czym mówić .-powiedziałam kpiąco
Podeszłam do wody i zobaczyłam swoje przerażające odbicie . Cofnęłam się .
"Ach Katniss nigdy jeszcze nie wyglądałaś tak dobrze ! "pomyślałam ,po czym odwróciłam się do nich ,ale chyba nie mieli ochoty ze mną rozmawiać ,a ja bynajmniej nic nie będę mówić o swoim "starciu ".

<Assair ?Alarica ? Rozmowa się układała ??>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz