-Zawsze gwieździsty ,nocny nieboskłon
przypomina mi mojego ojca .Wpatrując się w iskrzącą milionami świateł
czerń nieba widzę tamtą polanę ,kiedy tata opowiadał mi o rozmaitych
ciałach niebieskich , kiedy patrzyłam w jego genialny teleskop i
wspólnie z nim nazywałam gwiazdy ,nawet mieliśmy swoją własną , dalej ją
mamy- to ta najjaśniejsza , wierzę że dopóki jeszcze świeci swoim
blaskiem,dopóty mój tata będzie żył i czekał na mój powrót i odwrotnie
.Ach...wtedy było tak magicznie ..tam było tak odmiennie ...-przez
chwilę zamyśliłam się i powróciłam myślami do swojego odległego
dzieciństwa
~~Tato skoro naszą gwiazdą ma być najjaśniejsza to pewnie jest nią ta -mówiła mała Katniss wskazując swoją drobniutką łapką na okrągły nieznajomy jej obiekt.
Nie skarbie ,to jest księżyc , on jest taki jak ty -odpowiadał jej ojciec z ciepłym uśmiechem na pysku
Nie rozumiem ?-marszczyła brwi waderka
Ty jesteś w centrum mojego starego obolałego serca,on w centrum nocnego nieba , świecicie najjaśniej wśród innych , wyróżniacie się ,księżyc jest niemalże tak wyjątkowy jak ty .
Czy bycie wyjątkowym jest złe ?
Nie , chociaż niektórzy nie potrafią zrozumieć odmiennych od nich wilków i uważają je za dziwaków ,ale w głębi duszy zazdroszczą im tej odmienności ,gdyż oni sami są szarzy nieciekawi i mdli .
Już rozumiem dlaczego aż tyle wilków tak dziwnie na mnie patrzy ,a tylko nieliczni się uśmiechają ,mam tylko jeszcze jedno małe pytanie tato
Chyba już dosyć pytań , nie wystarczy nam nocy na sen kochanie ~~
I nigdy nie zadałam mu tego pytania, bo kolejnego dnia zabrali nas do klatek ,oczekiwaliśmy śmierci , a takie pytanie odeszło w kąt , pewnie nigdy już nikomu go nie zadam i umre z tymi słowami na pysku .
Nawet nie wiem przez jaki czas byłam nieobecna myślami i co mówił Assi ,dlatego postanowiłam przerwać niezręczną ciszę .
-Twoim rodzice żyją Assi ? Jeśli tak to dlaczego ich zostawiłeś ?
Assi ?
~~Tato skoro naszą gwiazdą ma być najjaśniejsza to pewnie jest nią ta -mówiła mała Katniss wskazując swoją drobniutką łapką na okrągły nieznajomy jej obiekt.
Nie skarbie ,to jest księżyc , on jest taki jak ty -odpowiadał jej ojciec z ciepłym uśmiechem na pysku
Nie rozumiem ?-marszczyła brwi waderka
Ty jesteś w centrum mojego starego obolałego serca,on w centrum nocnego nieba , świecicie najjaśniej wśród innych , wyróżniacie się ,księżyc jest niemalże tak wyjątkowy jak ty .
Czy bycie wyjątkowym jest złe ?
Nie , chociaż niektórzy nie potrafią zrozumieć odmiennych od nich wilków i uważają je za dziwaków ,ale w głębi duszy zazdroszczą im tej odmienności ,gdyż oni sami są szarzy nieciekawi i mdli .
Już rozumiem dlaczego aż tyle wilków tak dziwnie na mnie patrzy ,a tylko nieliczni się uśmiechają ,mam tylko jeszcze jedno małe pytanie tato
Chyba już dosyć pytań , nie wystarczy nam nocy na sen kochanie ~~
I nigdy nie zadałam mu tego pytania, bo kolejnego dnia zabrali nas do klatek ,oczekiwaliśmy śmierci , a takie pytanie odeszło w kąt , pewnie nigdy już nikomu go nie zadam i umre z tymi słowami na pysku .
Nawet nie wiem przez jaki czas byłam nieobecna myślami i co mówił Assi ,dlatego postanowiłam przerwać niezręczną ciszę .
-Twoim rodzice żyją Assi ? Jeśli tak to dlaczego ich zostawiłeś ?
Assi ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz