Cat Paw Print

sobota, 4 stycznia 2014

Od Kishan'a - C.D. Kast'a


-Mnie nie musisz się pytać.- szarmancko i ze spokojem uśmiechnąłem się i oparłem o kamień.- Co prawda zwyciężałem w każdej wojnie, w jakiej uczestniczyłem ale jeśli chodzi o treningi zawsze poświęcam na nie kilka godzin dziennie, a dodatkową porcją wysiłku nie pogardzę. Mam jeszcze jeden pomysł. Można by zaangażować do wszystkiego medyków, szamanów i alchemików. Będą mieli sporo roboty kiedy nastąpi wojna. Mam nadzieję, że rannych będzie jak najmniej ale zawsze jacyś są. Dhiren zgodzi się na pewno by także brać udział w treningach. Bądź co bądź zna się na walce i jest dobrze zbudowany. Chociaż tego nikomu nie mówił, był kiedyś wojownikiem- lekarzem. Potrafi pokonać każdego. Z Lucki'em chyba będzie też spoko bo przecież ma przydatną moc uleczania każdej rany. Trzeba poprosić by wraz z Dhiren'em nazbierali ziół. Ale nie wiem co ze Stream...
Wszyscy teraz stali w zastanowieniu.
- Dobra może dam wam trochę czasu do namysłu, ale myślę, że teraz powinniśmy rozpocząć treningi. A i zapomniałbym. Musze podziękować bratu. Poskładał Cię do kupy, Kast. Nareszcie jesteś prawdziwym wilkiem, a nie kimś kto całymi dniami siedzi w jaskini.- zwróciłem się do dowódcy.
Rozpoczęły się treningi. Dostaliśmy jakiejś małe mieczyki by potrenować trochę walkę bronią żelazną, ale odmówiłem przyjęcia żelastwa i pobiegłem do swej jaskini. Jej część, zamknięta kamieniem wyglądała jak kuźnia. Roiło się tam od ognia, żelaza, broni i przeróżnych narzędzi. Wróciłem na polanę z pięknym, lśniącym mieczem w rękojeścią w kształcie kła i z wygrawerowanym smokiem na ostrzu. Gdzieniegdzie widać były płomyki ognia, gdyż został on wykuty w specjalnym żelazie, które potrafi w swej objętości pomieścić ogień. Był on 2 razy większy od nędznych mieczyków, które dostaliśmy na treningi.
- Kishan nie przesadzasz?- zaśmiał się Kast.
Uśmiechnąłem się wyzywająco i zerknąłem w stronę Arii. Ćwiczyła strzały z łuku. Była piękna kiedy ogarniało ją skupienie i z precyzją trafiała w wyznaczone sobie cele.
- I co, jak ci się podoba moja propozycja z medykami?- zapytałem odwracając się do Kast'a.
 
<Kast?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz