- O dzięki wielkie...- powiedziałam lekko zmieszana.- Jest przepięknie.
- Cóż mam nadzieję, że ziele nie zwiędnie...- powiedział cicho.
- To się zobaczy.- powiedziałam i stanęłam nad zamrożonymi roślinami.
- Hm...- mruknął coś pod nosem basior.- Co robisz?
Nie odpowiedziałam, ale zamknęłam oczy i skupiłam całą swą koncentrację
na roślinach. Potem lód powoli zaczął pękać, a rośliny wschodzić. Po
chwili pojawiły się piękne i żywe jak przedtem.
- Jak to zrobiłaś?- zdziwił się wilk.
Wzruszyłam ramionami.
- Mam taką moc.
<Assair?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz