Cat Paw Print

czwartek, 9 stycznia 2014

Od Armina - C.D. Glii

Podniosłem jedną brew, nie wykazując zadowolenia towarzystwem praktycznie obcej mi wilczycy. Podczas ostatniego spotkania nie była zainteresowana moją osobą i, szczerze powiedziawszy, nie sądziłem, żeby teraz miało być inaczej.
Z miną wyrażającą lekkie znudzenie przyjrzałem się jej. Stała przede mną zadyszana, oddychając przez otwarte usta. Woda spływała po jej białej sierści. Patrzyła na mnie swoimi dwukolorowymi oczami, w których czaiły się iskierki gniewu. Jedno jedyne skrzydło spoczywało złożone za jej plecami.
- Armin?! - sapnęła na mnie, mrużąc ślepia.
- Co ze mną? - odparłem odwracając głowę. Jakoś nie miałem zbytniej potrzeby rozmawiania z kimś. Zaczynałem się trochę się denerwować.
- No nie wiem... nie mam zbytniej pamięci do twarzy, ale to Ty, tak? - zapytała wilczyca patrząc na swoje ubłocone łapy.
- Tak to ja - odparłem. Jak zwykle, byłem strasznie pamiętliwy i nie zapomniałem wilczycy poprzedniego zachowania w stosunku do mnie.
- Co tu robisz?
- Rozmawiam z Tobą.
- Dobrze, ale... wiesz o co mi chodzi.
- Wiem, wiem. Potrzebowałem chwili dla siebie. Żeby nad czymś pomyśleć.
- Przeszkadzam?
- Można tak powiedzieć...
- To może sobie pójdę... ?
- Jeśli chcesz.
Uśmiechnąłem się mrużąc lekko oczy. Glia chyba nie była zbyt szczęśliwa tym, że mnie zaatakowała. Może była zupełnie inną osobą, na jaką wyglądała z wierzchu.

<Glia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz