Cat Paw Print

niedziela, 26 stycznia 2014

Od Luck'a


Kiedy dziś rano wstałem Margaux przy mnie nie było. Pomyślałem, że wyszła zapolować czy coś takiego, ale nigdzie nie mogłem jej znaleźć. Zaniepokojony ruszyłem z tym do alfy.
- Hej Lara, widziałaś gdzieś Margaux?- zapytałem wchodząc do jej jaskini bez zapowiedzi.
Ta spojrzała na mnie jak na wariata.
- A to ty nie wiesz?- zapytała.
Skrzywiłem się.
- O czym, że niby miałbym nie widzieć?- zapytałem cofając się.
Lara podrapała się po głowie.
- No..- zawahała się.- Ona już do nas nie należy...
Poczułęm jakby ktoś wbił mi sztylet prosto w serce.
- Co?!- wrzasnąłęm i wybiegłem z jaskini.
Biegłem jak najdalej od jaskini alfy. To nie może być prawda! Nagle wpadłęm w sidła, które boleśnie zatrzasnęły się na mojej łapie. Zawyłem.
- Czemu tak wyjesz?- zapytał ktoś z tyłu.
Nie znałem tego głosu.
- Bo moja partnerka...- zacząłem ale nie skończyłem.
- Twoja łapa...- ktoś podszedł i dokładnie przyjrzał się mojej łapie.
Byłą to wadera. Obca wadera.
 
<Annayia ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz