- Hm, trochę mnie zaskoczyłeś. Tyle -
informuję basiora, odzyskując swobodę mowy i ruchu. Kiedy samiec schyla
się nad wodą, dostrzegam intrygujący znak pod jego lewym okiem.
- Twój brat to Dhiren, prawda? Pomaga Kastowi. To miłe z jego strony - staram się kontynuować wymianę zdań, tak, żeby nie być wścibska.
- Taak, mój brat już taki jest - stwierdza, po czym wpatruje się we mnie - A ty masz jakieś zainteresowania?
- Mhm, łucznictwo. Uwielbiam to. Po Twojej posturze widzę, że też trochę strzelasz, co? - Kishan jest umięśniony w barkach. Pewnie nie posługuje się tylko łukiem.
- Między innymi - opiera się o skałę obok mnie z szarmancką miną - Jestem wojownikiem, więc prawie każda broń w moich łapach jest zabójcza.
- Nie wątpię - śmieszy mnie ton, jakim basior mówi. Może zobaczymy kto z nas lepiej strzela..?
- Przeważnie nikogo o to nie pytam, bo nie lubię się popisywać, ale... chodźmy na małe zawody łucznicze, hm? - decyduję się na to. Sama siebie nie poznaję.
- Twój brat to Dhiren, prawda? Pomaga Kastowi. To miłe z jego strony - staram się kontynuować wymianę zdań, tak, żeby nie być wścibska.
- Taak, mój brat już taki jest - stwierdza, po czym wpatruje się we mnie - A ty masz jakieś zainteresowania?
- Mhm, łucznictwo. Uwielbiam to. Po Twojej posturze widzę, że też trochę strzelasz, co? - Kishan jest umięśniony w barkach. Pewnie nie posługuje się tylko łukiem.
- Między innymi - opiera się o skałę obok mnie z szarmancką miną - Jestem wojownikiem, więc prawie każda broń w moich łapach jest zabójcza.
- Nie wątpię - śmieszy mnie ton, jakim basior mówi. Może zobaczymy kto z nas lepiej strzela..?
- Przeważnie nikogo o to nie pytam, bo nie lubię się popisywać, ale... chodźmy na małe zawody łucznicze, hm? - decyduję się na to. Sama siebie nie poznaję.
<Kishan? Co ty na to?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz