- Ale nic ci się nie stało prawda?
- No nie...
- A wiesz dlaczego? Jesteśmy watahą każdy skoczy za każdym w ogień i poświęci życie, żeby ratować brata czy siostrę. Teraz mamy wojnę...
- Jak to WOJNĘ?!
- Nie wiesz? Assair wypowiedział nam wojnę.
- Gnój...
Dhiren zachichotał.
- Ale mamy dobrego dowódcę, który już niczego się nie boi prawda?
- Możliwe... A jak będę na polowaniu?
- Jak tak to zawsze możesz liczyć na mnie. Mogę z tobą polować.
- Ale ona cię zraniła!
- Mi nic nie jest więc po co się przejmować? Mamy wspaniałych medyków!
- Wrodzona skromność - spróbowałem zażartować.
Spuściłem głowę.
- Dzięki, stary... Ale to nie jest hop siup i się nie boję. Levander może mnie dopaść dosłownie wszędzie!
Dhiren??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz