Wędrując w poszukiwaniu siedziby wilczycy, ujrzałem jaskinię, z której wyleciał feniks. Nie miałem wątpliwości, że dotarłem do celu. Do miejsca tego był jeszcze spory kawałek, więc użyłem swojego zegarka i przeteleportowałem się pod podnóża domostwa. Wbiegłem do jaskini. Wadera spojrzała na mnie zdziwiona.
- Lara, prawda? - spytałem, uśmiechając się.
- Tak... Co tu robisz? I skąd znasz moje imię? - pytała zdumiona.
- Vedis, twoja Beta, mi je zdradziła i byłem na tych terenach przed dłuższy czas. Szukałem ciebie, żeby zapytać czy mogę dołączyć do watahy? - pomachałem odruchowo ogonem, posyłając jej przyjacielski uśmiech.
(Lara? :3)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz